Za kilka godzin wsiadam w samolot i znikam na zasłużone wakacje. Po wczorajszym dniu, który wyssał ze mnie wszystkie możliwe nerwy jest mi to bardzo potrzebne. 8 dni oderwania od rzeczywistości teraz bardzo mi sie przyda. Londynie - witaj!
I trochę muzyki która ostatnio mnie nastraja do pracy:
Sobotę spędziłam we Wrocławiu, na festiwalu One Love. Pogoda dopisała, koncerty udane, ale jeśli miałabym na coś ponarzekać to na organizację. Była, f-a-t-a-l-n-a! W każdym razie poniżej mała fotorelacja.